Mokra szmata

mokra szmata w piwie

W internetach i na butelkach możecie znaleźć barwne opisy aromatów w piwach. Chwała autorom za to, że w większości skupiają się na pozytywnych aspektach degustacji piwa kierując się Monty Python’owskim „Always look on the bright side of life”. Owoce, zioła, przyprawy, odpowiednie słody oraz wszelkiego rodzaju dodatki jak czekolada, kawa, tytoń powodują, że piwny świat jest bogatszy smakowo niż w przypadku innych trunków, co bardzo rzadko jest doceniane.

My postaramy się Wam przybliżyć tę gorszą stronę – najpopularniejsze aromaty, które w odpowiednim stężeniu będą podstawą do zadania piwowarowi jednego z ważniejszych pytań: „Kto to Panu tak spierdolił?!”.
Czytaj dalej Mokra szmata

Temperatura serwowania piwa

temperatura serwowania

Być może nie widzieliście nigdy, by ktoś z termometrem w dłoni co do stopnia dbał o odpowiednią temperaturę swojego piwa i zwracał barmanowi kufel z grymasem „o pół stopnia za chłodne”, ale temperatura serwowania jest bardzo ważną rzeczą w degustacji piwa. Nie każde piwo powinno być podawane zimne, a niektóre style objawiają całą gamę swoich walorów dopiero, gdy będą odpowiednio podgrzane. Czytaj dalej Temperatura serwowania piwa

Czym jest i dokąd zmierza – Piwna Rewolucja

Kontekst

Scena rozgrywa się w dowolnej modnej dzielnicy dowolnego miasta w Polsce. Jest rok 2010, Piwna Rewolucja w naszym kraju nie wyszła jeszcze poza rojenia kilku entuzjastów udzielających się na piwnych forach. Wchodzisz ze znajomymi do pubu, chcecie napić się piwa. Na kranach wybór aż głowa boli – eurolagery z trzech różnych krajowych koncernów i dwa eurolagery zagraniczne. Te krajowe za 10 zł, zagraniczne za 12 (bo markowe, a logo jednego z nich pojawia się w czołówkach Ligi Mistrzów obok reklamy firmy, która robi opony). Cieszycie się ze znajomymi, że będziecie mogli zrobić ślepy test „czy odróżnisz Warkę od Tyskiego”. Klepiecie się po plecach, że w Polsce piwo mamy takie świetne – w końcu receptura każdego z tych lagerów została opracowana przed Odsieczą Wiedeńską. W owym czasie powszechnie wiadomym jest, że im starsza receptura, tym piwo jest lepsze. Barman leje piwo po ściance i żeby tylko nie było piany. Zanim ze znajomymi oddacie się nieokiełznanej konsumpcji, ktoś jeszcze wspomni, że za młodu piliście piwa, które smakowały zupełnie inaczej. Nie rozumiecie, czemu 10,5 i EB nie zwojowały rynku. Czytaj dalej Czym jest i dokąd zmierza – Piwna Rewolucja

Słód, czyli co w ziarnach piszczy

Większość koncernów piwowarskich nie podaje dokładnego składu swoich piw. Enigmatyczne oznaczenie „zawiera słód jęczmienny”, na które można się natknąć na butelce lub puszce to wszystko, czym chwalą się wielcy producenci. Smutna prawda jest taka, że w przypadku szeroko dostępnych piw koncernowych po prostu nie ma się czym chwalić. Często zasyp zbóż uzupełniany jest sztucznymi dodatkami – łatwo fermentowalnymi cukrami prostymi i enzymami.

Z browarami rzemieślniczymi jest na szczęście zupełnie inaczej. Czytaj dalej Słód, czyli co w ziarnach piszczy