Kultura picia piwa – jak pić i nie wbić czołem gwoździa

Kłopot bogactwa

Na rynku jest cała mnogość piw. W ostatnim czasie na rynku jest nawet coraz więcej dobrych piw. Wchodząc do dobrze zaopatrzonego sklepu specjalistycznego, konsument bywa wręcz onieśmielony całym dobrem, które czeka na niego w butelkach z kolorowymi etykietami. Tyle nowości, tyle nowych smaków, tyle rzeczy do wypróbowania. Można by pić butelkę za butelką, jest tylko jeden mały szkopuł. Najczęściej piwo zawiera alkohol. Co więcej – sporo dobrych piw zawiera dużo alkoholu, bo niektóre style takie już są ze swej natury. Gdyby puścić wodze fantazji i próbować wszystkiego na co ma się ochotę, każdy wieczór kończyłby się zaśnięciem z twarzą w szklance, albo zsunięciem się pod stół w mokrych od rozlanego piwa spodniach. Wbrew naszym narodowym tradycjom, na dłuższą metę to kiepska opcja.

O wyższości piwa nad winem

Degustując wino, kiper płucze nim usta, a potem wypluwa. W ten sposób może ocenić wiele różnych win, nie upijając się. Ale co to jest za marnotrawstwo?! Żeby ocenić piwo – trzeba je przełknąć – gdyż tylko wtedy czuje się goryczkę (smak gorzki odczuwa się z tyłu języka). Dlatego piwne degustacje wyglądają inaczej niż winne.

Kultura picia piwa

Co najważniejsze – poza odosobnionymi i dobrze umotywowanymi przypadkami – nie pijemy piwa, żeby się upić. Piwny geek, entuzjasta piw kraftowych, wie doskonale, że próbowanie codziennie 5 nowych piw może odbić się na jego zdrowiu, a wcześniej jeszcze na stanie portfela. Ponieważ kultura picia piwa mówi, że wylać piwo to zbrodnia, wprawny konsument kraftu, który chce spróbować wielu różnych piw za jednym posiedzeniem, czasami praktykuje razem z innymi beergeekami wspólne degustacje. Pijąc 5 różnych piw w gronie 5 osób, średnio spożywa się łącznie 0,5 litra piwa (kultura picia piwa mówi, żeby wszystkim lać po równo), ale jednak poznaje się nowe smaki. 100 ml piwa w zupełności wystarczy, żeby ocenić wszystkie walory – pianę, barwę, klarowność, odczucie w ustach, aromat, smak, goryczkę. Takie ilości piwa są wypijane przez sędziów podczas konkursów piwnych.

Co więcej takie społeczne picie piwa ma jeszcze tę zaletę, że na bieżąco można wymieniać się spostrzeżeniami na temat danego piwa. Nosy i języki różnią się od siebie – niektórzy mają je bardziej czułe na jedne zapachy i smaki, inni na inne. Często zdarza się, że ktoś wyczuje w piwie jakiś aromat (albo wadę) i wtedy reszta przyznaje „jak mi o tym powiedziałeś, też to czuję”. Czasami jest to siła sugestii, częściej naprowadzenie na dobry trop.

Kto pije sam?

Ponad wszystko jednak – piwo jest po to, żeby je pić wspólnie. Można oczywiście zamknąć się w komorze bezechowej, odciętej dodatkowo od wszystkich zapachów z zewnątrz, żeby nic nie przeszkadzało w degustacji, ale o ileż więcej radości ma się z picia piwa z przyjaciółmi? No i zawsze można się pokłócić o coś bezsensownego, a potem wszystko zwalić na piwo. Zdrówko!

3 odpowiedzi do “Kultura picia piwa – jak pić i nie wbić czołem gwoździa”

  1. Ha i tu jest pies pogrzebany (w tej kulturze calej).
    Uwaga teraz troche pomarudze moze nie do konca na temat. Wybaczcie sila wyzsza biegajacych po klawiaturze paluszkow.
    Mieszkajac w Polsce w troche patologicznym Walbrzychu (urodzilam sie w tym miescie i takie ono jest w moich oczach) pojecia nie mialam, ze mozna pic smakujac, a nie pic uwalajac sie. Wiem, moze zle towarzystwo, nie ta dzielnica – never mind. Po przeprowadzce do czeskiej Pragi przezylam lekki szoczek kulturowy, ze tu wlasnie cos takiego jak kultura picia (nie tylko piwa) istnieje i jest pielegnowana. Dopiero po przeprowadzce zaczelam smakowac piwa, wyrobilam sobie pewien gust, wiem czym sie kierowac przy wyborze tego zlotego trunku. Co najwazniejsze naogladalam sie ciekawych sytuacji w gospodach, ktore daly mi wiele do myslenia. W Polsce rodzinne celebracje waznych wydarzen (pisze z doswiadczenia) odbywaja sie zazwyczaj przy wodce (i wiem, ze moja rodzina wyjatkiem nie jest – taki kraj – taka tradycja). Pije sie po to by sie upic, by byc smielszym, bo nie wypada, bo ze mna sie nie napijesz itp.. Skutki tego jakie sa zna chyba kazdy. W Czechach (a mieszkam tu prawie 5 lat i obracam sie w roznych kregach) rodzinne celebracje odbywaja sie w wielu przypadkach w gospodach przy kuflach dobrego piwa, a kieliszej jest gosciem, by waznej chwili nadac bardziej wzniosly ton (toast, czy nawiazanie znajomosci level wyzej). W Polsce nie wypada zabrac dziecka do gospody, w Czechach nikt nie widzi w tym nic zlego o ile jest to w rozumnej godzinie i jest sektor dla niepalacych. Picie przez rodzica piwa w obecnosci dziecka nie jest w Polsce przychylnie widziane (w wielu przypadkach), bo to zalatuje pijanstwem, patologia. I tu ujawnia sie lekki problem z tym, ze my Polacy alkohol widzimy jako zlo, a nie jak czesi jako cos co w umiarze nie jest zle. No i w wielu przypadkach z umiarem mamy problem. Czesi sie rozsmakowuja w piwie i z pasja mocza nos w pianie, w Polsce tego nie widzialam za czesto. Tutaj w Czechach picie piwa jest tak nierozerwalnie polaczone z literatura, dziedzictwem narodowym, tozsamoscia, ze samo w sobie niesie w mojej ocenie wiele pozytywnych konotacji. Moj partner zyciowy jest piwoszem i jezdzac ze mna do Polski (nie tylko do Walbrzycha) jest w szoku, jaka dzieli nas przepasc w kwestii konsumpcji alkoholu. Na zakaz picia alkoholu w miejscach publicznych ma nawet swoja teorie „musicie miec ten zakaz, bo nie umiecie pic”. Nie zgadzam sie z zakazem, ale zgadzam sie ze zdaniem czlowieka z zewnatrz, ktory zauwazyl ten blad w tym polskim matriksie. To ze nie umiemy pic (ale sie uczymy oczywiacie) wynika z uwarunkowan historycznych i ja zdaje sobie z tego sprawe, ale mam gleboka nadzieje, ze z biegiem lat z naszym picie bedzie nam blizej do Czechow niz Rosjanow.
    Oczywiscie wpis bardzo pouczajacy, bo az tak w tajniki picia sie nie zaglebaialam 🙂

    Pozdrawiam A.

    1. Dzięki Ania, za bardzo ciekawe spostrzeżenia. Czeską kulturę picia piwa podziwiamy, a polską mamy zamiar podciągać do góry, choć będziemy to robić na bazie trochę innych piw, niż te, które pije się w Czechach. Pozdrawiamy!

Możliwość komentowania jest wyłączona.