CIPA


Jeżeli czytasz ten artykuł to albo nas znasz i wiedziałeś, że czeka Cię ciekawy, pełen informacji tekst albo jesteś małym zbereźnikiem i nawet nie zwróciłeś uwagi, że jest to blog poświęcony piwu. Tak czy siak polecam lekturę, bo zawarta w nim wiedza pozwoli Ci zaskoczyć wyrywaną w multitapie sikorkę (tudzież sikora :]) lub zabłysnąć podczas spotkania ze znajomymi nietuzinkową wiedzą.

CIPA czyli co?

Piwa mieszczące się w stylu India Pale Ale chmielone lokalnymi odmianami chmielu zyskują pierwszą literę od nazwy kraju, tak więc CIPA to Česka IPA (chmielona czeskimi chmielami np. žpč, sládek, agnus, kazbek), a PIPA to Polska IPA (np. Marynka, Lubelski, Sybilla, Iunga, Lomik). Próbowanie takich piw to wspaniały sposób na poznanie piwnych smaków i aromatów danego państwa.

W związku z tym, że Tomek „z blogu blog.kopyra.com” Kopyra omówił już powyższe delikatesy, jestem zmuszony polecieć dalej z tematem.

Zaraz, zaraz… ale co to znaczy „mieszczące się w stylu”?

Każdy styl piwa przedstawiony jest za pomocą parametrów podstawowych oraz opisu odczuć rejestrowanych przez nasze zmysły. Parametry podstawowe określają ekstrakt początkowy, ekstrakt końcowy, kolor, zawartość alkoholu oraz goryczkę. Te informacje jednak nie mówią za wiele laikowi, w przeciwieństwie do opisu barwy, piany, aromatu, smaku czy tekstury. Jeżeli chcecie sprawdzić czy piwo, które pijecie „jest w stylu” możecie zajrzeć na www.bjcp.org, gdzie znajduje się kompendium wiedzy na potrzeby certyfikacji międzynarodowych sędziów piwnych. Dodatkowo w artykułach z serii Piwne style na końcu będziemy zamieszczali parametry podstawowe dla omawianych piw.

Zacznijmy od początku

Tradycja warzenia piw mocno chmielonych wywodzi się z oazy piw górnej fermentacji czyli Wielkiej Brytanii. Jest to jedyne państwo, w którym stosunek spożycia lagerów (piw dolnej fermentacji) do „ejli” (piw górnej fermentacji) jest dokładnie odwrotny niż w reszcie krajów. Większość Brytyjczyków nie rozumie jak można pić lagery, podobnie jak większość polskich amatorów lagerów ogradzających się ochoczo parawanami latem w Międzyzdrojach, nie rozumie jak można pić „ejle”. Wizyta w angielskim pubie jest dla europejczyków nie lada atrakcją. Jeżeli chcecie zobaczyć jak duża jest różnica zachęcam do spróbowania klasycznego stylu English Pale Ale, od którego wszystko się zaczyna.

English Pale Ale (EPA)

znane również jako English Bitter lub Extra Special

Typowo angielskie piwo, w którym nacisk kładziony jest na chmielenie na goryczkę. Posiada bursztynowy kolor, wysoką klarowność i małe nasycenie. Wyczuwalne są w nim nuty karmelowe, żywiczne, ziemiste oraz kwiatowe. W drugiej linii możemy poczuć karmel i delikatny posmak ciasteczkowy.

Jest to dość charakterystyczny styl, który przyzwyczajonym do popularnych teraz amerykańskich chmieli piwoszom może nie przypaść do gustu. Wersja chmielona na modłę amerykańską nosi nazwę American Pale Ale.

American Pale Ale (APA)

Smakowo znacząco odbiega  od pierwowzoru ze względu na charakterystyczne nuty pochodzące z chmieli amerykańskich. Amerykańska wersja EPA, była chmielona na smak i aromat w przeciwieństwie do chmielonego na goryczkę protoplasty. Posiada jasny lub bursztynowy kolor, wysoką klarowność (jeżeli jest chmielona na zimno może być delikatnie mętna), stabilną pianę i umiarkowane lub nawet mocne nasycenie. Wyczuwalne nuty owocowe charakterystyczne dla amerykańskich odmian chmielu, chlebowe, prażone czy ciasteczkowe.

To skąd jest w takim razie IPA?

Piwo Pale Ale świetnie sprawdzało się na lokalnym rynku zbytu. Z beczek w Wielkiej Brytanii popularna EPA lała się hektolitrami, jednak ze względu na słabą wytrzymałość na długotrwałe podróże konieczne stało się opracowanie receptury piwa, które będzie mogło być wysyłane do licznych w tym czasie kolonii Imperium Brytyjskiego. Podczas podróży beczki wystawione były na zmienne warunki atmosferycznie, skoki temperatury, bujanie statku przez co słabo chmielone piwa często traciły swoje walory smakowe. Legenda głosi, że tak właśnie powstało pierwsze IPA.

India Pale Ale (IPA)

Barwa waha się od jasno bursztynowej do średnio miedzianej. Jest klarowne (chmielenie na zimno może wprowadzić lekkie zamglenie), posiada stabilną pianę oraz nasycenie od umiarkowanego do wysokiego. Wyczuwalne są w nim nuty kwiatowe, ziemiste, owocowe, delikatnie trawiaste, chlebowo-tostowe, delikatnie karmelowe.

Mocne chmielenie India Pale Ale umożliwiało transport piwa do największego w Imperium rynku zbytu – do Indii, stąd nazwa.

To, że IPA wytrzymywała wszystkie niedogodności związane z transportem nie było jedynym powodem jej popularności. Ludzie rozsmakowali się w bogactwie smaku i aromatu, którego wcześniej nie można było na taką skalę doświadczyć. Właśnie tych unikalnych walorów smakowych pozazdrościli amerykanie i stworzyli IPA mocno chmielone lokalnymi odmianami chmielu – American India Pale Ale.

American India Pale Ale (AIPA)

Amerykańska wersja IPA posiada barwę od bursztynowej do miedzianej, stabilną pianę oraz wysokie nasycenie. Wyczuwalne są w nim nuty cytrusowe, kwiatowe, żywiczne, sosnowe i owocowe. Dopuszczalne są również delikatne nuty karmelowe, chlebowe lub tostowe. Goryczka średnio mocna lub mocna. Odczuwalne alkoholowe rozgrzanie. AIPA to piwo bardzo świeże w aromacie dzięki zastosowaniu amerykańskich chmieli w końcowej fazie gotowania brzeczki lub chmieleniu na zimno i mimo większej goryczki nadal jest piwem sesyjnym.

Imperial India Pale Ale (IIPA)

czasem nazywane Double IPA lub Extra IPA

Koniunktura na piwa mocno chmielone spowodowała powstanie kolejnej odmiany, mocniejszej, jeszcze bardziej goryczkowej. Wtedy rozpoczął się wyścig na wartość IBU.

Imperial IPA ma barwę od złoto-bursztynowej do czerwonawo-miedzianej, stabilną pianę, klarowność w zależności od zastosowanego typu chmielenia. Wyczuwalne są nuty delikatnie owocowe, żywiczne, trawiaste oraz mocno alkoholowe, rozgrzewające. Dopuszczalne nuty tostowe i karmelowe. Bardzo mocna goryczka, lecz nie powodująca spadku sesyjności piwa.

Podsumowanie

Teraz już wiecie czy różnią się EPA, APA, IPA, AIPA, IIPA/DIPA i jak wyrywana sikorka poprosi o coś mniej goryczkowego w następnej kolejce to nie weźmiesz jej Imperiala niwecząc tym samym swoje szanse na przygotowanie jej rano śniadania.

Poniżej dla ciekawskich zostały zamieszczone parametry podstawowe dla omówionych stylów – jeżeli macie pod ręką butelkę ulubionego chmielonego „ejla” możecie sprawdzić czy jest uwarzony w stylu czy może to wariacja piwowara.

Należy jednak pamiętać, że to właśnie eksperymenty i kreatywność browarników prowadzą nas do odkrywania nowych, jeszcze bardziej powalających smaków. Warto zatem próbować nowości i delektować się bogactwem piwnego świata.